Sam nie wiem od czego zacząć... Po prostu napiszę to co odczuwam... Nawet nie wiem dlaczego chcę się tym z kimkolwiek podzielić - Może po prostu potrzebuję kogokolwiek kto mnie wysłucha - Nawet jeżeli nie odpowie... Czuję się niczym człowiek zawieszony pomiędzy śmiercią a życiem... Nie chodzi tu o śmierć fizyczną a psychiczną... Nikt tego nie widzi - Chowam się pod maską radości i śmiechu. Mam już 18 lat a nie zrobiłem w mym życiu niczego z czego byłbym dumny. Więcej ludzi jest przeze mnie skrzywdzonych niż tych, którym w jakikolwiek sposób pomogłem lub pocieszyłem. Sukcesy miłosne? Jedynie krzywdzenie... Obu stron... Co z tego, że w tej chwili trwam w związku, jeżeli dla mnie jest on wyżmięty z jakiejkolwiek namiętności a moje odejście będzie równe kolejnej skrzywdzonej osobie... Odłączyłem się od grupy w której miałem wielu przyjaciół - Porzuciłem ich. Ot tak, zwykły impuls. Kolejny skrzywdzeni. Nadal też wydaje mi się też, że myślę inaczej niż inni ludzie - Mało kto potrafi mnie zrozumieć... Chyba jedynie równie inni jak ja... Może jestem psychopatyczny, może jestem dziwny - Sam już nie wiem. Nie mam ochoty na nic ambitnego... Z trudem robię też mało ambitne rzeczy. Najchętniej bym się zamknął w pokoju i z niego nie wychodził... W szkole zachowuję się normalnie - Maska... Sam nie wiem dlaczego ją zakładam. Pewnie chcę przez pewien czas przestać odczuwać ból świata dookoła. Tak jest łatwiej. Mogę wprawdzie cały czas chodzić w tej masce, ale nie mogę się powstrzymać przed odczuwaniem świata w ten sposób - Dopiero wtedy wiem, że zaczynam odkrywać siebie. Wiem, że gadam jak jakieś Emo... Może powinienem się najebać alkoholem, zatracając ból tego świata? Ciągnie mnie do takiej formy samodestrukcji... Ale obiecałem komuś, że nie tknę już więcej alkoholu - I mam zamiar tego dotrzymać. Wydaje mi się, że powoli docieram też do zrozumienia istoty Boga - Ale to chyba jedynie iluzja wytworzona przez mój umysł, aby mi uzmysłowić, że do czegoś udało mi się dojść... Może kiedyś prześlę przemyślenia na ten temat. Ostatnio kilka razy zostałem też skrzywdzony przez pewnych ludzi... Odczuwam teraz do nich nienawiść a osoba w którą jestem w związku jest ostatnią częścią w moim życiu przez którą mam z nimi kontakt... A własciwie oni ze mną. Dostałem porządnie w psychikę - Nieomal się załamałem... Ale to za mało. Chcę, by w moim życiu stało się coś przełomowego - Wyprowadzka, śmierć rodzica, bliska obecność śmierci... Sam już nie wiem, byleby moje życie poszło do przodu, aby dostać impuls do działania. To tak jak z postrzałem - Postrzał w stopę czy rękę boli. I to bardzo. Ale dopiero strzał w serce czy głowę potrafi być naprawdę śmiertelny. Tu jest ta sama zasada. Nie chcę dostać porządnie - Ja chcę umrzeć lub powstać z martwych. Ludzie dookoła - Wydają mi się być płytcy... Czy to dlatego, że tacy są, czy też, że ich nie doceniam? Może nie otwieram się przed nimi wystarczająco, by móc ich lepiej zrozumieć? Kolejna rzecz której nie wiem. To życie jest melancholijne - Szkoła powoli się kończy, wakacje zbliżają a ja nadal trwam w tej półśmierci... Kolejne wakacje przeżyją i pojawi się szkoła. Na szczęście 3 klasa jest bodajże najłatwiejszą w całym technikum - Sposoby na nauczycieli opracowane, po dwóch klasach czujemy ile siły wkładać w który przedmiot no i praktyki... Kolejną zagadką dla mnie jest to, czy być całkowicie sobą i utrzymywać kontakt z niewielką garstką zaufanych przyjaciół, czy przyłączyć się do subkultury i utrzymywać mnóstwo przelotnych znajomości... Może powinienem zmienić się fizycznie? Póki co zaakceptowałem siebie, ale nie wiem czy inni mnie takiego też zaakceptują... Pierwsze wrażenie i wogóle. To w sumie większość moich przemyśleń... Sam nie wiem po co się tak rozpisałem - Chyba nikt tego nie przeczyta. Ale jeżeli ktoś dotarł aż tu - Niech mi powie... Będę mu dozgonnie wdzięczny...
- Mood:
Remorse - Listening to: Wszystko
- Reading: Królowa Potępionych
- Watching: Nic
- Playing: Nic
- Eating: Nic
- Drinking: Nic
wrzuc cos czy cos xD
też Ci dam. xD
--
Sorry, for my English. ! ^^
' I.
By the way...sorry for my English
the "random-deviant-army" got you!!!
---
look at your admirers sites, they´ll love you for it!!!
Become a member, of the "randem-deviant-army" and findnew talentes.
--
smile like a sunray on glistening water
Previous PageNext Page